piątek, 19 marca 2010

trochę już wiosennie

w ostatnim czasie powstała taka oto serwetka szydełkowa i kwiaty z bibuły
to miały być kaczeńce i niezapominajki, ale za bardzo  to ich nie przypominają
i następna kolekcja jajek tylko jeszcze nie do końca ozdobione
 pozdrawiam wszystkich odwiedzających i życzę miłego dnia :)

poniedziałek, 15 marca 2010

coś na wymiankę wizażową

na wizażu robiłyśmy sobie wymiankę walentynkową
dlatego też  chciałam Wam pokazać co wymodziłam dla mojej wylosowanki
zrobiłam szydełkowe pudełeczko w  kształcie serca i stwierdziłam że to mało , dorobiłam jeszcze stringi
niestety nie posiadam takich nici aby mogła je nosić tak powiedzmy na co dzień
więc będą mogły być wykorzystane na szczególne okazje ;)
facet na kartce kolorowany kredkami wodnymi
lubię nawet ten sposób tylko czasami tusz się rozmazuje i   wtedy to już nie ciekawie wygląda   :(

niedziela, 14 marca 2010

to już 30 lat

dzisiaj mija  30 lat jak w tragicznym wypadku zginęła jedna z moich ulubionych piosenkarek ANNA JANTAR pozostawiając po sobie kolekcję przepięknych piosenek
to jedna z nich
nic nie może przecież wiecznie trwać

piątek, 12 marca 2010

roczek w Art-Piaskownicy

Art-Piaskownica świętuje swój pierwszy roczek i z tej okazji dziewczyny przygotowały przewspaniałe candy szczegóły na ich blogu

wtorek, 9 marca 2010

wymianka z okazji DNIA KOBIET na wizażu

 takie prezenty przyleciały do mnie od asieńczyk robiłyśmy sobie na forum wizażowym wymiankę z okazji naszego święta , a blogowym
koleżanką znana jest jako Kalisz made 
przepiękna torba, którą zarekwirowała mi starsza córka, a i młodsza też czasem będzie pożyczać
karteczkę i cudnego kwiatka szydełkowego, który super smakował -Asia wie o co chodzi :)
jeszcze raz kochana dziękuję Ci bardzo za te cudności
a teraz możecie i Wy podziwiać

piątek, 5 marca 2010

kolorowa jajecznica

u mnie też już trochę świątecznie tylko że nie kartkowo a szydełkowo
to duże jajo poleciało w świat -  małe zostały w domu
jeszcze czekają kurki żeby je zrobić tylko że czasu brak
no ale zobaczymy
 
  
  
  
 

środa, 3 marca 2010

dzisiejszy dzień

pewnie w wielu miejscach tak dzisiaj było, ale musiałam zrobić zdjęcia
pierwsze - strasznie sypało
a drugie robione dosłownie kilka minut później :)
 
 

WYMIANKA Z OKAZJI DNIA KOBIET

dostałam przesyłkę wymiankową !!
same wspaniałości
po kawusi i słodkościach nie ma już śladu :)
żółwik jest debeściak normalnie mnie zauroczył
Ci którzy mnie znają wiedzą że kocham takie miniaturowe maskotki szydełkowe
pokrowiec na komórkę
biscornu 
obrazek krzyżykowy i super kartka
a to wszystko od Moniki  której bardzo, ale to bardzo dziękuję :)
5 zł położyłam tak dla orientacji jak WIELKI jest mój żółwik
 
  
  
  

 
 

piątek, 26 lutego 2010

słonecznikowiec

bardzo pyszne ciasto i strasznie słodkie
przepis podstawowy jest taki, ale jak dla mnie jest tego za dużo i troszkę go zmieniłam
a mianowicie kroję biszkopt na pół i 3/4 masy daję w środek a resztę na wierzch i posypuję resztą słonecznika i jak dla mnie jest ok, ale jeśli ktoś chce to można robić tak jak podaje przepis lub zupełnie inaczej
Oto przepis:
Na blaszkę 25x30 ja robię to w okrągłej formie sylikonowej TUPPERWARE jak dla mnie jest ona watra swych pieniędzy

1.Biszkopt:
4 jajka
8 łyżek cukru
4 łyżki maki pszennej
4 łyżki mąki ziemniaczanej
2 łyżki kakao
1 łyżeczka proszku do pieczenia
Z podanych składników upiec biszkopt

2. Masa
1 puszka mleka słodzonego skondensowanego
1 duża szklanka słonecznika łuskanego, ale jak nie mamy to mała paczka też wystarczy
1/2 szklanki cukru
1,5 kostki masła
2 podwójne paczki herbatników
Słonecznik +1/2 szklanki cukru+1/2 kostki masła dać na patelnię, aby sie połaczyło a potem na blaszke,bez papieru i do piekarnika, aż się ozłoci i zrobi fajna skorupka.Potem jak ostygnie pokruszyc.
Mleko gotować w puszce 2,5-3 godzin ( ja kupuję już to ugotowane - taniej wychodzi, chociaż mam w domu kuchnię węglową więc czasami też gotuję -lepsze ).Ostudzone zmiksowac z 1 kostka masła i dodac wiekszą połowę upieczonego słonecznika.
Masę wyłożyć na biszkopt.
Na to poukładać herbatniki(można je skropić wódką ale nie koniecznie).

3.I na herbatniki polewa:
1 mleczna czekolada
3 łyżki śmietany
1 łyżeczka kakao.
Wszystko razem roztopić na małym ogniu aż powstanie jednolita masa.
I polewą polać herbatniki a na wierzch dać resztę słonecznika.

Życzę smacznego!!!
 
  
nie zdążyłam zrobić w przekroju :)

czwartek, 25 lutego 2010

coś na chrzest

strasznie dzisiaj mglisto i tak na osłodę chciałam pokazać jaki 
robiłam ostatnio mały albumik i kartkę na chrzest
część papieru jaki wykorzystałam jest odkupiony od dziewczyn z forum, a część ze sklepu craft4you z którego pochodzą też wykorzystane do tej pracy dziurkacze
kryształki są z ScrapArt i moje uwielbiane ćwieki od Endiego
 
  
  
  
  
  
  
  
 

poniedziałek, 22 lutego 2010

kolejne pudełeczko

mam tyle zaległości, że brak słów
nie pokazałam jeszcze jednego pudełka które robiłam
na 18-stkę, papier z tego co pamiętam drukowany
przezroczyste wieczko od serka "Koluś"
i oczywiście moje ulubione ćwieki ze scrapowego sklepu
 
  
 

wyróżnienie od Uleńki

kochana bardzo Ci dziękuję i postaram się niedługo posłać je dalej
 
 

wtorek, 9 lutego 2010

głosowanie

kilka dni temu dostałam e-mail że mój blog został zgłoszony do konkursu na blog roku
na portalu wiadomości 24 tak na dobrą sprawę nie wiem kto go zgłosił  i jestem bardzo zaskoczona, ale dziękuję bardzo
po lewej stronie podałam namiary gdzie można głosować
jeśli ktoś chętny to proszę bardzo i z góry dziękuję 

Zima-zima :)

uwielbiam tę porę roku
fakt wyjechać z domu samochodem to już graniczy z cudem
tak pozawiewane drogi, spóźnienia wszystkich środków lokomocji
u nas co drogę odśnieżą tzn. zanim odśnieżą to przyjdzie kolejny
śnieg i zawierucha, że odśnieżoną drogą cieszymy się przeważnie tylko jeden dzień
aczkolwiek teraz już od piątku możemy wyjechać samochodem - swoją drogą ciekawe do kiedy :)
strasznie nie lubię chodzić pieszo, ale w tym roku zrobiłam już tyle kilometrów że sama się dziwię
chodziłam do mamy jakieś 4,5 kilometra w jedną stronę i porobiłam trochę zdjęć
piękne widoki - hałdy śniegu na poboczach i koszmar dla kierowców wąskie drogi - czyli jednokierunkowe
i aż strach się mijać bo pobocza bardzo zdradliwe, ale ja chciałam o tej optymistycznej stronie pisać - czyli mając zdrowe nogi i chęć gdzieś się przejść to nie problem, ( po warunkiem że mamy dojazd do pracy )tylko trzeba chcieć, chodzi mi o to żeby ktoś nie pomyślał że ja mówię o chodzeniu do pracy ogromną ilość kilometrów - mówię o chodzeniu dla przyjemności tak do kogoś w odwiedziny , a nie że jak już nie można wyjechać to koniec świata - pamiętajmy mają ludzie na prawdę gorzej
to już nie zamęczam swoimi wywodami tylko pokażę kilka zdjęć
 
  

tutaj nie mają szans jechać drogą więc jeżdżą polem bo tam jest mniej śniegu , jak wracałam było już odśnieżone, ale na drugi dzień zawiało  i do niedzieli jeszcze nie mieli odśnieżone czyli gdzieś przeszło tydzień tak mają
 
  
  
a tak odśnieżoną drogę mieliśmy my jak powyżej widać